Jagody Goji

/
11 Comments
I znowu szejk! Ananasowy z tybetańskimi jagodami goji (Licyjska Jagoda), na które chciałabym zwrócić uwagę w tym poście.


Małe, czerwone, skurczone, dziwne w smaku, ale jadalne - to "egzotyczne rodzynki". Rosną one na wzgórzach i w dolinach Chin, Tybetu oraz Mongolii. Nazywane czerwonym diamentem, w tradycyjnej medycynie chińskiej stosowane są od pra wieków ze względów na ich właściwości lecznicze i uważane za żywność #1. Posiadają cały zestaw antyoksydantów, minerałów i witamin, głównie C. Są kompletnym źródłem białka. Wspomagają system immunologiczny, chronią wątrobę, poprawiają wzrok, zapewniają długowieczność... Kampanie marketingowe wspominają człowieka, który rzekomo dożył 252 lat, jedząc te jagody codziennie :)

Na naszym rynku jagody goji dostępne są głównie w formie suszonej w sklepach ze zdrową żywnością. Kupując je zwróć uwagę, czy pochodzą z upraw ekologicznych, ponieważ inne mogą być zanieczyszczone pestycydami. Zalecana dawka dziennego spożycia goji to około 70 sztuk dziennie. Dodać można je do owsianki, jogurtu, jeść same lub zmiksować z ananasem:


• pół ananasa
• łyżeczka jagód goji

Po więcej informacji na temat tych magicznych jagód odsyłam do artykułu na forumveg.pl. Polecam również angielski blog poświęcony wyłącznie tej "rodzynce" gojiberriesblog.com.



Tu też jest pysznie :)

11 komentarzy:

  1. ale ciekawostka. pierwszy raz słyszę o nich, a tym bardziej widzę. dziwne. inne ;p i takie jakiś... duże?
    ale koktajl? mm... a właśnie myślałam, co na deser ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nie miałam okazji próbować tych jagód, ale ciekawie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo niesamowite - pierwsze widzę

    OdpowiedzUsuń
  4. och uwielbiam goji berries:)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo mnie nimi zaciekawiłaś. słyszałam o jagodach goji kiedyś, ale nigdy nie miałam okazji ich spróbowac.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy29.8.10

    są naprawdę super, koniecznie namoczyć ze dwie godzinki przed użyciem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wild Tofu31.8.10

    Oho! Nie spodziewałam się takiego oddźwięku!

    Pozwoliłam sobie uaktualnić nieco artykuł, dodałam dodatkowe linki dla zainteresowanych oraz zdjęcie, przykładowo obrazując rozmiar "egzotycznych rodzynek" :)

    PS. Nie ma konieczności moczenia jagód goji przed konsumpcjom tychże :)

    Pozdrawiam wszystkich
    WF

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za super post,
    za szejk,
    za linki!

    Przyznam, że jagody goji nigdy nie były w moim menu. Widzę, że warto je włączyć.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. jagody mam w szafce, trzeba teraz ananasa zakupić :D kolejny przepis do naszego szejkowania :) tylko mało tych jagódek w przepisie, eh szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  10. a jakby ktoś szukał wysokiej jakości jagódek w internecie to zapraszam na www.gojishop.pl
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy25.5.12

    70szt dziennie?! 15 MAX

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.