Wegańska Grochówka

/
7 Comments
Przepis pochodzi z książki Lidii Szadkowskiej "Kuchnia weganki", autorki książki "Leczyć czy wyleczyć", o której miałam okazję wspomnieć we wcześniejszym poście, zapraszam do czytania. A teraz ugotujmy wegańską grochóweczkę :)


Włoszczyzna, ziemniaki, 30-35 dkg grochu łuskanego lub całego (jeśli cały to trzeba go wcześniej namoczyć), mała cebula świeża, 2 ząbki czosnku, mąka, olej, zielona pietruszka.

Przyprawy (sól, pieprz ziołowy i prawdziwy, cząber, liść laurowy, ziele angielskie, ziarna gorczycy, majeranek, bazylia, szczypta kminku mielonego, suszona włoszczyzna, lubczyk, kozieradka, imbir).

Jeśli gotujemy grochówkę z całego grochu, należy go najpierw pogotować, zanim wrzucimy włoszczyznę. Albo też gotować go osobno. Groch niełuskany wymaga dłuższego gotowania.

Do garnka z gorącą wodą wrzucamy włoszczyznę pokrojona i wypłukaną. Gdy warzywa już się gotują wsypujemy łuskany groch, obieramy ziemniaki, płuczemy, kroimy w kostkę i wrzucamy do zupy. Dodajemy przyprawy, a na końcu pieprz prawdziwy, czosnek i olej. Dodajemy zielona posiekaną pietruszkę.

Podprawiamy zasmażką z mąką zrobioną na oleju. Wsypujemy posiekaną zieleninę.


Zupa ta, jak i wiele innych przepisów z tej książki, naprawdę jest wyborna. Dla amatorów gotowania brak podanych ilości składników może stanowić problem na początku, gdyż przepisy są utrzymane w takiej oto konwencji jak powyżej. Jednak wnioskując z podtytułu "W jaki sposób możesz łatwo zamienić tradycyjne potrawy na wegańskie" książka skierowana jest do osób, które gotują nie od dziś. A może autorka zostawia nam pole do popisu w wyszukaniu własnego niepowtarzalnego smaku. Osobiście eliminuje z przepisu olej i zasmażkę, a zupa wciąż jest pycha! Smacznego


Tu też jest pysznie :)

7 komentarzy:

  1. Grochówka michę lizać ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Wild Tofu11.1.11

    Palce też :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszamy do przyłączenia się do powstającej listy POLSKICH blogów kulinarnych: http://polskieblogikulinarne.blogspot.com/

    Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmmmm, zgłodniałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od siebie dodam że:
    1. groch a zwłaszcza fasolę nie zaszkodzi pomoczyć kilka(naście) godzin
    2. kilka kawałków wodorostów kombu dodanych do gara (można wyjąć, wysuszyć i użyć raz jeszcze) znacznie zredukuje "wietrzność" potrawy
    3. majeranek też, można go wsypać naprawdę sporo
    4. na garze w którym gotuje się groch stawiam sito do gotowania na parze z warzywami, bo nigdy nie wiem kiedy groch się ugotuje, a zawsze można zdjąć jak będą miękkie

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja polecę gotowanie pod gołym niebem :) oczywiście przy sprzyjającej pogodzie ;) ognisko + kociołek http://www.meble-ogrodowe-sklep.pl/kociolek-wegierski-farmcook-inox-trojnogu-p-1073.html i gotowanie czas zacząć :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.