Zielono mi

/
4 Comments
Zastanawiałam się co mnie zgoniło z łóżka już po 6.00? A to Pani Wiosna we własnej osobie! Czy wam również daje się we znaki? Gęba cieszy się? To dobrze :)


W takim razie podsmażam czosnek i połówkę cebuly na oliwie. Dodaję tofu i przyprawy. A na koniec kawałek startej cukinii, szczypiorku i sałaty. I tak zaczynam swój dzień. A ty?


Tu też jest pysznie :)

4 komentarze:

  1. no pysznie brzmi, muszę tak kiedyś spróbować, ja dziś zaczęłam od razowego chleba z ogórkiem, rzodkiewką i kiełkami.
    Ale bardzo lubię zaczynać od owsianki na wodzie z bakaliami. mmmmm
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. oj zazdroszczę, że budzi Cię wiosna. Mnie też coś wyrzuca z łóżka o 6:00, ale wiosną to niestety nie jest :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy21.4.12

    Mnie nic nie wyrzuca... wstaje że tak powiem własnym rytmem. A co do śniadania...Lubie tofu marynowane Polsoi z rzodkiewkami. Jako że lubię na słono, to skrapiam całość sosem sojowym. Proste, szybkie i mniam

    OdpowiedzUsuń
  4. O, tofu Polsoi też lubię. próbowałam robić sama, ale nie było takie dobre. Z tym , że ja wolę to naturalne, bo ono chwyta aromaty z dodatków, np. z ziół.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.