Produkujemy Mleko Sojowe

/
7 Comments

Jeśli jesteś jedną z tych osób, co zazwyczaj zaopatrza się w napój sojowy, dziś proponujemy ci wyprodukować samodzielnie jeden z nich! A jeśli wydaje ci się to zbyt skomplikowane i pracochłonne.... to tylko ci się wydaje :P

 Produkcja:
  1. Namaczamy szklankę soi przez noc
  2. Rano dokładnie płuczemy soję pod bieżącą wodą
  3. Porcję soji miksujemy z porcją wody na gładką masę
  4. Cztery porcje wody gotujemy w dużym garnku, gdy się zagotuje dodajemy sojową śmietankę wcześniej zmiksowaną
  5. Gotujemy ponownie przez ok minutę, gdy piana się podnosi mieszamy łyżką by opadła
  6. Odcedzamy przez ścierkę
  7. Pozostałą masa to okara, ale to w innym odcinku...
Mleko można przechowywać przez ok. 3-4 dni w lodówce. Świetnie nadaje się do kawy, shaków, czyli koktajli i innych takich. Dajcie znak czy wam wyszło =D






Tu też jest pysznie :)

7 komentarzy:

  1. Udało się! a z okary mam placuszki pietruszkowe. Dziękuje za przepis. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy9.4.13

    z soją to ja bym uważał... z wiadomych powodów coraz mniej jej ufam :(
    Bartosz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że wszystko dla ludzi, ale z umiarem, choć przyznam, że soji jadam coraz mniej...

      Usuń
  3. Na pewno wypróbuję, bo muszę z powodu alergii kupować napoje sojowe, a spróbuję zrobić sama, takie jeszcze zdrowsze. Martwi mnie często, czy jak piję te sklepowe napoje sojowe, które nie mają określonego źródła, to czy wpływają jakoś niekorzystnie na zdrowie. Wolę jednak żyć w przekonaniu, że jest zdrowsze niż krowie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy19.5.13

    Bardzo chętnie poczytałabym o sposobach Waszych sprawdzonych na okarę. Szykuję się do eksperymentowania z soją i w ogóle przychylnym okiem tu patrzę, a jeszcze przyjemniej mi się smakuje: gratuluję Zielonej Kawiarenki i spotkań w Oki Doki!

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki OLA!
    Z okary najczęściej używam do kotletów w połączeniu z różnymi warzywami i płatkami owsianymi. Postaram się wklepać jakiś post na ten temat :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy20.5.13

    Ja też dziękuję, Kasiu.

    O kotlecikach czytałam już tu i ówdzie. Czy to prawda, że problemem jest przy nich mała spoistość? Jest jakiś sposób na lepsze sklejanie? Widzisz, aż prosi się o post.

    Ze swojej pierwszej okary - już mam - chyba zrobię jednak muffinki :)

    O.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.